Biżuteryjki w Borach Tucholskich :)

Oj, działo się, działo! Na całe trzy dni weekendu 20-22.09 biżuteryjki z całej Polski opanowały Zieloną Szkołę w Woziwodzie 🙂 Tych kilka dni było wypełnionych całą masą dyskusji, chichów, uśmiechów, uścisków, szalonych pomysłów i twórczej energii 😀
Pomysł spotkania w Borach Tucholskich padł na wiosnę tego roku w trakcie krakowskiego spotkania z Kasią ze Skarbów Natury. Wszystkie oczywiście od razu podłapałyśmy hasło i z wielkim uśmiechem na buzi stawiłyśmy się w wyznaczonym miejscu w ten wrześniowy weekend, zjeżdżając się niekiedy z bardzo odległych zakątków Polski. Niektóre z nas musiały nawet docierać na raty w dwa dni 😉 Ale było warto!

Ponieważ Kasia chciała podarować kilka niesamowitych minerałów, które mogłybyśmy wykorzystać do Wędrasiów, postanowiłyśmy że spotkanie będzie idealnym momentem na wybranie tych dwóch konkretnych i puszczenie ich w swoją twórczą drogę właśnie z Woziwody 🙂 Większość biżuteryjek już na facebookowej dyskusji opowiedziała się za dwoma przepięknymi kamieniami – donutem turkusu i kaboszonem cudnego larimaru w kształcie kropli:

Prawda, że naszyjniki z ich udziałem będą przepiękne? Minerały rozpoczęły swoją podróż od Krakowa. Ich drogę i kolejne etapy powstawania będziemy na bieżąco komentować na blogu.

Tak więc przyjechałyśmy do Zielonej Szkoły uchachane od ucha do ucha, bo przecież to niesamowita radość spotkać w jednym miejscu tylu fantastycznych, kreatywnych ludzi, porozmawiać z nimi osobiście, dowiedzieć się wielu nowych rzeczy i oczywiście pooglądać na żywo te wszystkie cuda, które są ich dziełem 🙂

Pierwszego dnia mogłyśmy dowiedzieć się jak powstają piękne grafiki Grafiji. Ewa opowiedziała nam jak wygląda jej proces twórczy i pokazała wytrawione matryce i gotowe akwafory.

Ponieważ Grafija miala jedną plytkę przygotowaną do rycia, od razu powstał pomysł żeby zrobić wspólną grafikę! Każda z nas wydrapała ozdobny kawałeczek, który będzie częścią wspólnego projektu. Strasznie jestem ciekawa jak to wyjdzie 🙂

Tutaj Kasia Kozera – Angel przy pracy nad swoją częścią:

Ewa – Grafija ma jeszcze jeden talent: kucharski, który objawił się nam w postaci pysznej BEZY 😀 Od momentu spróbowania bezy zrobionej przez Ewę, smak tego majstersztyku cukierniczego nie daje nam spokoju i chcemy więcej i więcej i nawet zabrałyśmy jedną w podróż do Krakowa 😉

W trakcie twórczego weekendu, na prowadzonych przez dziewczyny warsztatach, nauczyłyśmy się nowych technik biżuteryjnych: u Korneliiwire wrappingu, u Olgichainmaille, u Mariselliwyplatanych z kryształków Swarovskiego kolczyków, u Margitysutaszu, u Bereniki – tkania. Iza Szczypek z kolei dawała prywatne lekcje pracy z miedzianymi drucikami 😉

Najważniejszym punktem programu było jednak wykonanie serduszek z Goldie Bronze do projektu serduszkowej torebki. O idei projektu i jego narodzinach przeczytacie TUTAJ. Biżuteryjki pracujące w Art Clay i innych glinkach wytłumaczyły nowicjuszom, jak pracuje się z taką glinką i jak za pomocą rurki pcv i kart do gry 😉 a także kilku innych niezbędnych akcesoriów stworzyć takie serduszko. Cała grupa zabrała się do intensywnej pracy. Bazując na konkretnej wielkości serduszku dziewczyny wymyślały fantazyjne wzory, kręciły ślimaczki, modelowały serduszka i lepiły ozdobne dodatki. powstała cała masa uroczych serc, które po wyszlifowaniu, wypaleniu przez Anię Mazoń i odpowiednim przygotowaniu, trafią w ręce Zuzi Górskiej aby dołączyła je do uszytej przez siebie torebki 🙂

Zobaczcie jak Biżuteryjki pracowały nad serduszkami:

Między tymi twórczymi działaniami znalazłyśmy też chwilę na spacer po okolicznych lasach i grzybobranie 🙂

woziwoda_grzyby2aTych kilka dni było naprawdę wspaniałych, wypełnionych twórczością i radosnymi chwilami wśród fantastycznych ludzi! Dziękujemy Wam serdecznie że tam byliście, a organizatorom, że umożliwili nam spotkanie i tak rewelacyjnie się nami opiekowali 🙂 Mam nadzieję, że takich zjazdów będzie więcej, bo pozytywna energia biżuteryjek daje masę sił do kreatywnego działania 🙂

Pozdrawiam,
Agata – ARTYmyczki

P. S. Te najpiękniejsze zdjęcia pstrykała nam Karolina Gletkier

Share

2 Komentarzy do Biżuteryjki w Borach Tucholskich :)

  1. PiLLow Design napisał(a):

    Ech…ta BEZA śni mi się po nocach! Było cudnie! Już nie mogę się doczekać na możliwość kolejnego spotkania w tak zacnym gronie 🙂

  2. […] Rozpoczynając w ten niepozorny sposób ruszyła machina twórcza Kilka pierwszych serduszek powstało u Ani, a całą kolejną masę ulepiły i ozdobiły biżuteryjki z całej Polski, które na tą okazję spotkały się w Woziwodzie. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *