Femme Fatale wciąż wzbudza strach

Z niecierpliwością oczekiwałam nadejścia paczuszki, która w swoim wnętrzu miała skrywać prawdziwy skarb. Kiedy w końcu przyszedł pan listonosz, już od progu (po trzech dniach wypytywania, czy ma coś dla mnie) oznajmił: „MAM!” :). Wyjęłam ze środka maskę i… poczułam całkowitą pustkę!

 

 

♥ Przystanek trzeci ♥

Gdzie podziały się wszystkie moje pomysły na to cudo? I ten strach, który się tak nagle pojawił… Czy ja podołam? Czy nie zepsuję? Czy uda mi się nie zawieść reszty dziewczyn i nie zmarnować wykonanej już pracy? Po pierwszym wkłuciu igły w materiał, z którym nigdy nie miałam nic wspólnego, zeszło całe napięcie! I znowu poczułam to uczucie, które pozwala mi cieszyć się tym, co robię – prawdziwą radość tworzenia! I tak oto powstała moja mała cząstka Femme Fatale, moja cegiełka dla WOŚP… Czy udana? Nie mnie to oceniać. Ale wiem jedno – dałam z siebie wszystko!

2_femmefataleprzystanek3_biżuteryjkidlawośp

Nawet się nie spostrzegłam, a już przygotowywałam paczkę do wysłania. Jeszcze tylko mała notka w liście, który otrzymałam i przesłałam dalej i już :).

3femmefataleprzystanek3_biżuteryjkidlawośp

Koniec mojej przygody z wyjątkową, koralikową maską! Oby nasze wspólne dzieło dało wiele radości nowemu właścicielowi i zebrało dużo pieniędzy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy :).

Karolina Z

Karolina Zorychta – Caroline0887

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *