Na początku był chaos…

I w zasadzie… hmm… trwa nadal. Do kolejnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy coraz bliżej. Kurierzy nie nadążają z dowożeniem przesyłek do koordynatorek poszczególnych projektów. Dziewczyny od kontaktów z mediami „molestują” redaktorów, dziennikarzy i radiowców, by koniecznie wspomnieli o akcji Biżuteryjki dla WOŚP”. Ciągła gonitwa i walka z czasem. A jeszcze tak niedawno…

Tak niedawno (można rzec, że wczoraj, a minęły już trzy miesiące) na hasło: „Ruszamy z kolejną edycją biżuteryjek, trzeba wymyślić, co chcemy stworzyć w tym roku” niemal wszyscy krzyknęli: „Jak to, co? Bransoletki z charmsami! Od nich wszystko się zaczęło i nie ma opcji, by w tym roku ich nie było”.

No to są. Do wyboru, do koloru 🙂 .

Jak zwykle chętnych do ich wykonania nie brakowało. Ciężko było odmówić kolejnym twórcom. Mówiliśmy sobie: „Ok. Jeszcze jedna dodatkowa bransoletka, co nam szkodzi, skoro mamy dodatkowe ręce do pracy”. Niosła nas fala entuzjazmu, aż w końcu trzeba było powiedzieć stop 😉 .

W efekcie ponad sto siedemdziesiąt biżuteryjek (i kilku naszych najwspanialszych na świecie biżurodzynków) stworzyło siedemnaście urokliwych damskich bransoletek z charmsami, czyli przywieszkami: bimbającymi, brzęczącymi i – oczywiście – czarującymi. A to wszystko z miłości dla dzieciaków oraz seniorów, dla których gra w tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy 🙂

Każda bransoletka składa się z dwóch baz, średnio ośmiu charmsów i zostanie wysłana do szczęśliwego zwycięzcy aukcji w małym dziele sztuki: artystycznym, ozdobionym ręcznie pudełku, nawiązującym stylem do bransoletki.

Grupę, wykonującą bransoletki z zawieszkami, stworzonymi w pracochłonnych technikach jubilerskich (jak wire-wrapping czy artclay) oraz chainmaille, hafcie sutaszowym i beadingu, koordynowała i silną ręką trzymała Ania Zalewska (Klejnotki).

srebro_bizuteryjkidlawosp.pl

Nasi artyści do tworzonych projektów wybrali najcudniejsze kamienie ze swych kolekcji, srebro najwyższej próby, najczerwieńszą miedź, najintensywniejsze kolory, najpiękniejsze dźwięki. Dźwięki? Tak! „Smoke on the Water”, „Love is in the Air”, „Deep Purple” – te muzyczne skojarzenia stały się inspiracją i zarazem nazwami trzech bransoletek. Ich kamieniami wiodącymi są: kwarc dymny, kryształ górski i purpurowy ametyst. Srebrny drut, jaki został użyty podczas prac, poddawany był różnym zabiegom (m.in. skręcaniu i lutowaniu).

DSC03700 small

Ale to dopiero początek! Dla miłośników klasyki i elegancji powstały bransoletki: „Owoc granatu” – z oszałamiającymi jak wino kamieniami granatu; „Mała czarna” – z tajemniczymi onyksami; „Światło księżyca” – dla tej, która jest czyimś księżycem i gwiazdami, z kamieniami wiodącymi: iryzującym labradorytem i kamieniem księżycowym oraz z nieziemską bazą z ręcznie malowanego jedwabiu shibori, a także „Turkus i koral” – przywodząca na myśl egzotykę, ciepło, wakacje, słońce, nuty artystycznej fantazji i oczywiście niebieski turkus, muskany czerwonymi ustami korala.

DSC03710 small

Jedna z bransoletek nosi nazwę „Słodycz miodu”, a jej zawieszki zdobi nasz polski, złocisty bursztyn. Może interesuje Was, jak dziewczyny zdobywały bursztyny? Jedna z nich, pragnąca zachować anonimowość (tak, tak, Edyta Woźniak, o Tobie piszę), zrobiła – cytuję: charmsik z wyżulowanym od jednego sprzedawcy na Amberifie bursztynem. Chciałam go kupić, słowo daję, bo pomyślałam o WOŚP-ie jak tylko go zobaczyłam, ale sprzedawali wyłącznie w kilkukilogramowych workach i Pan mnie obśmiał, jak chciałam jedno.

Tak czy siak, dziękujemy tajemniczemu Panu za hojność (nawet jeśli była spowodowana chęcią jak najszybszego pozbycia się naszej koleżanki 😉 ).

serce_z_bursztynu
Na uwagę zasługuje także bransoletka o nazwie „Piraci z Karaibów”, w której oczywiście prym wiedzie czarna perła. Nie to, żeby biżuteryjki się zbiorowo i namiętnie kochały od lat w Jacku Sparrowie. Po prostu tak wyszło, że każdej z nas czasem serce mocniej zabije na widok czarnej perły, piratów, morskich fal… piratów… No dobrze, kochamy się w Jacku Sparrowie, a piraci naprawdę byli inspiracją dla morskiej bransolety z obłędną bazą, wykonaną z drobniutkich koralików i pereł oraz przywieszek (także przyozdobionych perłami naturalnymi w niezwykle rzadkim odcieniu).

czarna perła

Wszystkie wymienione bransoletki wykonane są ze srebra najwyższej jakości, zaś ostatnia metalowa wykonana jest z miedzi. Nazwaliśmy ją „Miedziana z zielenią” – ot tak po prostu 🙂 . Zieleń przepełniona nadzieją pięknie w niej kontrastuje z tak modną ostatnio miedzią.

kulkoserce-w-trakcie-maria-wazna

Ale to nie wszystko! Tysiące koralików wielkości ziaren piasku rozkwitają pod okiem Kasi Kity. Kolejna grupa osób wykonała cztery bransoletki, wykorzystując w nich niezwykle pracochłonną technikę beadingu. Pierwsza to „Niezapominajka” – na cześć polnego kwiatka, który jest w sercu każdego z nas. Druga to „Ognista” – w odcieniach czerwieni, płomieni i miłości. Mamy nadzieję, że rozpali niejedno serce 🙂 .Trzecia to nieposkromiona „Bransoletka Motocyklowa”. Dominują w niej skóra i srebrne ćwieki. Jest drapieżna, charakterna, czarna i… serduszkowo delikatna. Ostatnia, czwarta, to „Treasure of orient” – łącząca w sobie kilka technik jubilerskich: beading, rzeźbę w srebrze i wire-wrapping.

Przekładka -duża s

Koniec? Nie! :D.

Maleńkie torciki, ciasteczka, bratki, a nawet samolocik ozdobią bransoletki modelinowe – koordynacji ich wykonania podjęła się Ewelina Makutynowicz

Pierwsza z tej grupy bransoletek nosi nazwę „Modelinowa dla łasucha”jej przyszła właścicielka na pewno nie raz poczuje nieodpartą chętkę podgryzienia miniaturowego kawałka torciku z owocami leśnymi, rogalika polanego czekoladą czy też piramidki naleśników z syropem klonowym. Na próżno! Wszystkie te smakołyki stworzono z wysokogatunkowej masy termoutwardzalnej!

Druga z nich – „Modelinowe słodkości” – równie mocno kusi kolorowym ciasteczkiem, uroczą babeczką, pralinką, pastelowym torcikiem i….a nie zdradzimy jeszcze tego 😀 .

64777 _n babeczka

Ostatnia bransoletka w lapidarnym materiale  (ale jak to mówią: „last but not least” 😉 ) łączy symbolicznie cztery potężne żywioły: ziemię i wyrastające z niej maleńkie kwiaty; powietrze – chmury, samoloty, baloniki; wodę oraz ogień.

bransoletkamodelinowa_woda_biżuteryjkidlawosp.pl

Jak widzicie, każda bransoletka jest inna. Każda z nich była wielokrotnie omawiana w grupie twórczyń – ile uwag, tyle ostatnich szlifów, pracy, pomysłów. Niektóre elementy powstawały po kilka razy, by można było wybrać ten jedyny. Tak, na początku był chaos – chaos twórczy i inspirujący. Teraz przybrał on już troszeczkę inny charakter ;).

Joanna M & Ekipa „Biżuteryjki dla WOŚP”

Share

4 Komentarzy do Na początku był chaos…

  1. Agata napisał(a):

    Po tym tajemniczym wstępie i pięknych zajawkach „w trakcie pracy” jestem niesamowicie ciekawa jak bransoletki wyglądają w całości 😀 Z pewnością są obłędne.

  2. Kathinna napisał(a):

    oj nawet jak będą w połowie tak piękne jak z poprzednich lat to będzie szał!

  3. Kasia napisał(a):

    Z roku na rok pomysły są coraz ciekawsze,poziom się podnosi i co fajniejsze,mimo iż temat charmsów powraca-wciąż jest to na fali!

  4. Vega napisał(a):

    Mam już dwie przecudne bransoletki WOŚP-owe, ale czuję, że w tym roku będą obłędne <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *