Na Podlasiu chwil kilka

Czasami mają miejsce zdarzenia dla wielu osób niepojęte, zdarzenia których nikt nie rozumie, zdarzenia które potrafią zmienić całe nasze życie, a czasami także życie innych ludzi. Tego dnia tak było – od początku dnia najdrobniejsze nawet szczegół podkreślał jego wyjątkowość. Wieczorem zaś dotarła do mnie informacja, że kolejny raz do mojego arcyskromnego warsztaciku wpadnie, drugi  już w tym roku, Wędraś.

My tu już z Wędrasiami obyci… Rano wstają, śniadają, jak Bóg dobry przykazał na uczelnię chodzą. Wędrasie przemierzają Polskę, zahaczają o Podlasie i dobrze im z tym 🙂

white satin

‚stan zastany’

Tym razem nie było czasu na sentymenty. Biały Ptak przycupnął na moim dachu tylko na chwilę. Trzeba było się spieszyć. Brak planów, nieprzemyślane decyzje, ważenie swoich możliwości, zasobów szkatułeczek z bezcennymi mazidłami i innymi rarytasami. Jednym słowem cyrk na kółkach.

Szybko, bezboleśnie, ale nienachalnie. Naszyjnik otrzymał odrobinkę błyskotek w stylu glamour. Kamień księżycowy, kryształ górski, kryształy Swarovskiego, perła naturalna oraz odrobinka szlachetnego gold-filled…

white satin nex

z odrobinką nowych błyskotek

 

Małgorzata Budlewska

Share

3 Komentarzy do Na Podlasiu chwil kilka

  1. gosia trzeszczak napisał(a):

    Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje i stworzyłyście takie piękne magiczne cuda

  2. Ewa napisał(a):

    No przepiękne jest to wróżkowato-anielskie cudeńko….

  3. Dora Maar napisał(a):

    Marzy mi się, aby też kiedyś wziąć udział w projekcie wędrasiowym.. Efekty zawsze olśniewają!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *