Nadchodzi Królowa

„Kleopatra” to zdecydowanie największy projekt wśród wszystkich masek weneckich, przygotowanych na tegoroczny finał WOŚP. Prawdziwy kolos, nad którego wyjątkowością pracowało aż 13 uzdolnionych biżuteryjek!

Jak powstawała Kleopatra”? Gdyby nie szalony pomysł Magdy Cyprych-Waligóry, zapewne nie ujrzałaby światła dziennego :). Impuls do stworzenia takiego dzieła, łączącego kilka technik, pojawił się przy okazji dyskusji nad projektami pozostałych masek. Od razu było wiadomo, że musi być złota, okazała i stworzona z rozmachem. Z założenia miała być wędrasiem – i faktycznie, udało się jej przybyć z królewską wizytą do kilku z nas :).

Prawdziwa królowa nie istnieje bez swojego dworu, nic więc dziwnego, że do jej wykonania zgłosił się cały zastęp jedynych w swoim rodzaju, szalonych kobiet, które podjęły się tego wyjątkowego projektu. Bogowie egipscy świadkiem, że chyba nie do końca wiedziały, na co się piszą 😉 .

Początek historii Kleopatry” to – podobnie, jak w przypadku wszystkich zbiorowych projektów – burzliwe dyskusje nad kształtem, kolorystyką, czy technikami. Po zaplanowaniu wszystkich (jak się wtedy wydawało) szczegółów, grupa dziewczyn zabrała się ochoczo do pracy.

Jako pierwsza wykonaniem maski, a raczej nadaniem jej pierwszych szlifów, zajęła się Magda Cyprych-Waligóra –koordynatorka tego projektu. Swoją pracę wspomina tak: „No cóż… Najpierw była zwykła maska – jakich wiele w sklepach z bazami papermache… Maska ta wylądowała u mnie na stole operacyjnym. Najpierw została ozłocona i obszyta złotą skórką. Następnie w ruch poszły ciężkie działa: druty i pistolet na gorąco – w ten sposób została wykonana baza do montażu włosów i korony, obszyta skórą. Pacjentka przeżyła te zabiegi bez obrażeń, choć początkowo z lekka przypominała dziewczynę Frankensteina ;).”

page kleopatra

W tym samym czasie do pracowni pozostałych dziewczyn (rozsianych po całej Polsce) docierały już paczuszki z Korallo, które pospieszyło z nieocenioną pomocą, dostarczając szalone ilości drobniuteńkich jak ziarenka maku koralików Toho oraz maleńkie, szlifowane onyksy, które stały się zwieńczeniem fryzury maski.

kleopatra_kor

Po otrzymaniu tych uroczo zapakowanych paczuszek nie było już czasu na ociąganie się. Do pracy nad elementami królewskiej fryzury przystąpiły dziewczyny, pieszczotliwie zwane w grupie „włosowymi”: Joanna DemzałaGabriela KrzoskaDanka Orwat – Biżuteria ze Szczyptą MagiiMirosława PabiśNina PeplińskaBogna RadziszewskaKatarzyna SawaMaria Ważna i Tobatka. Ich zadanie było iście benedyktyńskie – z ogromną cierpliwością podjęły się wyszydełkowania cieniutkich włosów, wykonanych z najdrobniejszych koralików Toho.

8091_n kleopatra

Prace nad włosami nie byłyby owocne, gdyby nie pomoc Edyty Cichalewskiej, która zarządzała zespołem dziewczyn, uparcie i wytrwale szydełkujących koralikowe dredy, udzielając im wszelkich możliwych instrukcji i planując długość oraz wykończenie włosów. W międzyczasie wyczekiwała wizyty wyjątkowego gościa: Kleopatry”, która opuściwszy gościnne rzeszowskie progi Magdy udała się w dalszą drogę – właśnie do Edyty.

9612_n kleopatra

Pobyt maski w Płońsku był dla Edyty nie lada wyzwaniem. Musiała zaplanować ilość włosów, potrzebnych do wykonania całej fryzury, dopasować pierwsze dredy, opracować instrukcję ich przyszywania… I oczywiście – jako prekursorka – przyszyć pierwsze włosy… Ten etap prac nie obył się bez kolejnych dyskusji nad długością koralikowych sznurów i ich rozmieszczeniem na całej masce. Ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych pierwszy etap przyszywania włosów zakończył się sukcesem (inaczej być przecież nie mogło!) i maska, bogatsza o kilka pracochłonnie wydzierganych sznurów, wróciła znów do Magdy na kolejne pastowanie i utwardzanie. Procesy takiego wyszukanego SPA,  jakie zostało jej zafundowane, wymagały kilku sesji. No cóż, w końcu to królowa :).

W tym samym czasie w czeskim Brnie kolejna koralikowa artystka z zaangażowaniem pracowała nad wyjątkowym darem dla Kleopatry”. Beata Madera – bo to o niej mowa – stworzyła najbardziej kobrzastą na świecie koralikową kobrę. Tak, tak – dobrze czytacie – kobrę! :).

1_kobra_przymiarka

Tak swoją pracę nad tym wyjątkowym elementem wspomina Beata:
Od początku wiadomo było, że maska Kleopatry musi mieć motyw węża. Magda w zasadzie postawiła mnie przed faktem dokonanym, że widzi mnie jako wykonawcę tej gadziej części. W wyniku burzy mózgów, prowadzonej w grupach tajnych i poufnych oraz prywatnych debat na czatach, powoli wyłaniała się forma i kształt węża. Koniec końców uzgodniłyśmy kształt, który możecie podziwiać w misternej koronie Kleopatry.

Niech nie zwiodą Was niewielkie wymiary kobry (ok. 12 cm). Praca przy jej wykonaniu była wielkim wyzwaniem. Tworząc ją nie mogłam korzystać z gotowych schematów i wzorów, ponieważ takich nie ma. Nie mogłam „zainspirować” się gotowymi pracami koralikowymi, bo do takich nie dotarłam (trudno bowiem dotrzeć do czegoś, co nie istnieje 😉 ). Moją inspiracją i niedoścignionym wzorem stała się więc Matka Natura.

3_jej_wysssokość1

Po wykonaniu kilkunastu prób, związanych z kształtem „cielska”, kolorem i rodzajem koralików, kobra zaczęła przybierać pożądaną formę. Efekt końcowy uznałam za zadowalający i umożliwiający prezentację całemu zespołowi ds. Kleopatry. Ponieważ szanowne grono wyraziło aprobatę, kobra udała się w długą podróż z Brna na Podkarpacie”.

4_jej_wysssokość1

W tym samym czasie, gdy Beata wyczarowywała z drobniutkich koralików kobrę, w rzeszowskiej pracowni Magdy odpowiednio dopieszczona maska oczekiwała na pozostałe elementy fryzury, które docierały z różnych stron Polski. Nie było już na co czekać, należało zabrać się za przyszywanie pozostałych pasm koralikowych włosów. „Kleopatra” powolutku nabierała czuprynki.

kleopatra DSC00840

Po zakończeniu tego etapu prac maska, bogatsza o kilkadziesiąt koralikowo-szydełkowych sznurów, ruszyła wraz ze swoją towarzyszką kobrą w najdłuższą podróż – do zamieszkałej w Rumii Anny Stachowskiej-Krzyżankowskiej – Aneesy. Przejechawszy całą Polskę od Podkarpacia na Pomorze została tam ostatecznie dopieszczona.

001 kleopatra

Anna, odpowiedzialna za zwieńczenie całokształtu naszej pracy, wykonała iście królewską koronę i umieściła w niej kobrę. Jako centralny kamień wykorzystała piękny kaboszon chryzokoli, dodając jej po bokach równie wyjątkowe jaspisy cesarskie. Dzieła dopełniły fasetowane piryty, platerowane i fasetowane hematyty oraz liczne koraliki Toho i O beads. Do wyhaftowania tego imponującego dzieła Anna zużyła ponad 60 m nici! 

page-4 kleopatra

Zamocowanie korony dopełniło całość, nad którą z pasją i poświęceniem pracowało przez kilkanaście tygodni 13 biżuteryjek.

kleo_13

Tak przygotowanemu, wyjątkowemu cacku, brakowało już tylko odpowiedniego opakowania. Jego wykonania podjęła się Grażyna Nuckowska, która stworzyła iście królewski kufer, godny tego, by umieścić w nim nasze dzieło.

kleopatrapudełko_bizuteryjkidlawosp

Mamy nadzieję, że nasza Kleopatra Wam też się spodoba i trafi w ręce prawdziwego konesera podczas licytacji dla WOŚP. Nasze serca już skradła nieodwołalnie! 🙂

Maria & Ekipa „Biżuteryjki dla WOŚP”

Share

2 Komentarzy do Nadchodzi Królowa

  1. Dorja napisał(a):

    Muszę przyznać, że efekt końcowy tej maski przerósł moje najśmielsze wyobrażenia. Korona i kobra to dzieła zasługujące na specjalne oklaski. Dziewczyny jesteście niesamowite.

  2. […] fryzury) wcieliły ten szalony pomysł w życie. Relację z ich zmagań możecie przeczytać tutaj. Dziś prezentujemy unikatowe piękno tego wyjątkowego dzieła i zapraszamy do licytacji […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *