W warsztatach Męskiej Sprawy – Bożena

Wczoraj zaglądaliśmy do warsztatu Jacka, dziś kolej na Bożenę i jej czary z pirografem.

Jeden projekt, dwa różne światy, dwa różne materiały, a efekt ostateczny tak niesamowity.

 Brelok i etui 

Oddajmy głos Bożence.

Powiadomienie na facebook’u.

Oho! Zaczyna się.

Biżuteryjki przegrupowują siły na kolejną Orkiestrę. Mogłoby się wydawać, że to jeszcze dużo czasu, w końcu dopiero zakwitną bzy. Ale nie, czasu jest coraz mniej, a tu jeszcze tyle do zrobienia!

Pamiętam dobrze wiadomość od Kasi – „Bożenka, wykorzystam Cię 🙂 ”. Mowa o Kasi Dworzyńskiej, koordynatorce Męskiej Sprawy, która miała już głowę pełną pomysłów na nowe projekty.

„Co byś powiedziała na skórzany, męski zestaw? Bransoleta, brelok i nowość, etui na klucze!”

Wow. No etui to ja jeszcze nie robiłam! Jak ten temat ugryźć… Trybiki ruszyły, zaczęły powstawać pierwsze rysunki. Tu się złoży tak, tu się da nity, tu się wytnie – mam projekt! Ale przecież potrzebuję pomocy zdolnych rączek pracujących przy srebrze. Wrzuciłam na grupę moje rysunki i zaprosiłam do współpracy. Niedługo później mogłam już omawiać szczegóły projektu z Jackiem DolińskimAgą Orłowską, moją drużyną marzeń 🙂

Pozostało jeszcze pytanie – czym ozdobić nasz zestaw? Co będzie motywem przewodnim? Postawiłam na majestatycznego orła, niekwestionowanego króla przestworzy, symbol wolności i niezależności.

Pora przystąpić do pracy! Z płatów surowej skóry wycięłam pasy różnej szerokości. Na najcieńszym wypaliłam pióro, to podstawa naszego breloka.

orzelB1

orzelB2

Na szerszym pasku wystarczyło wybić otwory, które później ułatwiły mi przyszycie srebrnej ozdoby przygotowanej przez Jacka. Po farbowaniu i impregnowaniu, te dwa elementy zestawu mogłam już wysyłać w dalszą podróż, po piękne wykończenie.

orzelB3

Zostało mi najtrudniejsze zadanie, czyli etui. Zaczęłam od przygotowania szablonu, wycięcia ze skóry potrzebnych elementów i dokładnego zaplanowania dalszej pracy.

orzelETUI1

Na jasnej, cielęcej skórce, wybrałam odpowiednie miejsce i przystąpiłam do wypalania. Ostrożnie, kreska po kresce, nie ma tu miejsca na pomyłkę, ponieważ każde dotknięcie wypalarką pozostawia na skórze trwały ślad.

orzelETUI2

Potem było już z górki. W wyznaczonych miejscach wybiłam ręcznie otwory pod nity i zapięcie, wtarłam w skórę specjalny preparat, by nadać głęboki brązowy kolor i zabezpieczyć przed wnikaniem wilgoci.

orzelE5

Wewnątrz etui przyszyłam dodatkową kieszonkę na dokumenty, przynitowałam metalowe zaczepy na klucze, wstawiłam zapięcie…

orzelE7

orzelE6

i już trzymałam w dłoniach gotowe etui.

Efekt pracy całego zespołu możecie licytować na aukcji WildEagle – brelok i etui.

Ekipa „Męskiej Sprawy”

Share

Jeden Komentarz do W warsztatach Męskiej Sprawy – Bożena

  1. Jack napisał(a):

    Wspaniała relacja i wspaniała praca. To dla mnie zaszczyt pomóc trochę takiej artystce. Dziękuję i szczerze podziwiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *