W warsztatach Męskiej Sprawy – Jacek

Tradycją Męskiej Sprawy stały się ‘wizyty’ w warsztatach naszych artystów. Tak, jak niezwykłe są nasze projekty, tak niezwykły jest też proces ich powstawania. Dlatego w każdej edycji uchylamy Wam drzwi kolejnych pracowni i warsztatów i zapraszamy do magicznego świata.

Tym razem chcielibyśmy zabrać Was do warsztatów JackaBożeny, autorów kompletu WildEagle.

W warsztacie Jacka zobaczycie proces powstawania srebrnego orła, Bożenka pokaże etapy tworzenia breloka i etui.

Orzeł 

Tak o pracy nad centralnym elementem bransolety WildEagle opowiada Jacek:

Na początku rysunek orła naszkicowany przez Bożenkę należało odwzorować z ekranu komputera na kalkę przezroczystą ołówkiem automatycznym. Następnie przenieść wzór na blachę, poprawić linie rysikiem traserskim oraz wetrzeć barwnik z kalki w linie trasowane.

orzel1

Przed rozpoczęciem pracy z blachą niezbędne było ogrzanie smoły repuserskiej do temperatury roboczej, delikatne ogrzanie blachy i naklejenie jej na smołę.

Na tak przygotowanym stanowisku można było rozpocząć tłoczenie linii konturowych reliefu.

orzel2

Po wytłoczeniu linii należało zając się wypychaniem reliefu od strony odwrotnej na smole.

orzel3

A następnie wypaleniem resztek smoły z powierzchni i zmiękczeniem blachę ogrzewaniem i gwałtownym chłodzeniem („glijowanie”).

orzel4

W drugiej, gładzącej fazie należało zająć się wypychaniem reliefu od odwrocia – na worku piaskowym puncą wypychającą drewnianą.

orzel5a

Po wypchnięciu reliefu wymagane było ponowne nałożenie blachy na smołę i obniżanie tła tuż przy konturze.

orzel6

Obniżanie tła należało powtórzyć sześciokrotnie. Etap ten przeplatany był wypalaniem i zmiękczaniem blachy.

orzel7aorzel7b

Po zakończeniu etapu obniżania tła nastąpiło wygładzanie powierzchni reliefu wełną stalową o średniej ziarnistości.

orzel8

Oraz polerowanie węglem drzewnym i wodą.

orzel9

W trzeciej fazie odbyło się nadawanie powierzchni reliefu efektu imitującego powierzchnię piór.

orzel10

Tłoczenie rowków i przebijanie otworów na szwy to już prawie koniec pracy z orłem.

orzel11

Ostatnią fazą było profilowanie całej blachy do kształtu fragmentu ściany walca, dla dostosowania do anatomicznego kształtu nadgarstka. Odbywało się to na worku piaskowym puncą wypychającą drewnianą i poprawianie na pniu dębowym gładzącą puncą drewnianą.

Na koniec ostatecznie wyszlifowano i wyrównano krawędzie blachy.

orzel12

Mamy nadzieję, że kulisy warsztatu Jacka zachęcą Was do licytacji bransolety. Gorąco polecamy!

A już jutro o swojej pracy opowie nam Bożenka.

Ekipa „Męska Sprawa”

Share

Jeden Komentarz do W warsztatach Męskiej Sprawy – Jacek

  1. Aga napisał(a):

    Masa pracy. Ale efekt super..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *