Walka z czasem

Na swoją kolej pracy przy naszyjniku, przyszło mi czekać dość długo. Ale i ja w końcu się doczekałam 🙂 Spore opóźnienie w pracy nad naszyjnikiem spowodowało, że z 3 dni które pierwotnie miałam dostać na pracę z „Wędrasiem”, pozostał mi jedynie jeden. Po otrzymaniu przesyłki, którą już dnia następnego miałam nadać dalej do Krakowa, długo zastanawiałam się, czy warto w ogóle coś robić. Było wiele powodów przeciw……

Ale postanowiłam nie poddawać się bez walki. Co miałam do stracenia? Trochę srebrnego złomu 🙂

Zaczęłam więc od obejrzenia wszystkich elementów. Każdy powstał w innej pracowni, stworzony innymi rękami, czas więc aby wszystko zebrać do kupy i nadać projektowi spójności. Wiele planów, dużo do zrobienia, a czas leci.

I tak powstał pierwszy szkic.

IMG_4725

Postanowiłam  dodać coś  do głównego elementu, oraz zrobić dwa łączące się stylistycznie elementy na obwodzie naszyjnika, wszystko w technice art clay silver. Po paru godzinach miałam już elementy w postaci srebrnej glinki, które wymagały jeszcze dopieszczenia, a następnie wypalenia w 650oC . Nie obyło się oczywiście bez problemów. Brak prądu przez kilka godzin nie zdołał mnie zatrzymać. Od czego są świeczki? Powiem szczerze, że jeszcze w tak romantycznych warunkach nie pracowałam.

IMG_4745Kolej na dolutowanie kółeczek do elementów przeznaczonych na obwód, następnie wytrawianie, szlifowanie, polerowanie, czernienie i kolejne polerowanie.

IMG_4762I tak powstały gotowe komponenty.

IMG_4787Niestety brak czasu i sił, oraz to, że dziewczyny w Krakowie chciały jeszcze pracować przy głównym elemencie, przyczyniło się do tego, że nie zrealizowałam mojego pierwotnego planu i nie dokończyłam elementów tak, jakbym chciała.  Postanowiłam wysłać to co stworzyłam do  głównych organizatorek, które miały zadecydować co dalej i w jakiej postaci zobaczymy je na skończonym naszyjniku. W międzyczasie dodałam jeszcze odrobinę fasetowanych oponek szafirów i kwarców „london blue” do gronka, umieszczonego nad elementem Ani Mazoń z cudowną jaskółką.

IMG_4793 IMG_4795 IMG_4809Wiem już, że mój pierwotny projekt okazał się dość „kłopotliwym” i niestety nie udało się moich dolnych elementów przymocować w miejscu, jakie sobie dla nich wymyśliłam, więc efekt końcowy będzie nieco inny niż ten, który widzicie na zdjęciach. Także zapraszam do  obserwowania kolejnej odsłony „wędrasia”, która dla wszystkich mam nadzieję będzie zaskoczeniem i niespodzianką 🙂

Ada Socińska-Staniewicz

Leonasch

AKTUALNA LOKALIZACJA WĘDRASIA „ATLAS CHMUR”

L_u_Ady

Share

6 Komentarzy do Walka z czasem

  1. weraph pisze:

    Elementy tak rózne a tworzą piękną całość!

  2. laura pisze:

    Racja, pieknie sie tu wszystko zgrywa 🙂

  3. marisella pisze:

    Ada, spisałaś się na medal! Praca na takich niesamowitych obrotach, a jaki efekt! Chapeaux bas! 😉

  4. dagala pisze:

    ale miałaś przygodę. poradziłaś sobie super…. pięknie wyszło.

  5. Naila pisze:

    Jak na romantyczną pracę przy świecach i tak krótki romans, wyszło Ci wyśmienicie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *