Jak w zaczarowanym lesie

Od czego by tu zacząć… losy kolii od początku były poplątane jak ścieżki w zaczarowanym lesie. Zaczęło się od głosowania w grupie na FB, większość osób poparło projekt kolii „leśnej”, z liści, kwiatów, najdrobniejszych koralików i magii.

Decyzja odnośnie kolorystyki projektu została podjęta dosyć szybko, ale do stworzenia odpowiedniego klimatu paletę zielono-fioletowo-brązową trzeba było trochę ograniczyć, bo zamiast tajemniczego lasu, mogłaby nam wyjść wiosenna łąka z motylkami, a zamiary były nieco inne 😉

Lista możliwych do wykorzystania kolorów ustalona, kształty koralikowych elementów mniej więcej określone, kilka inspiracji, w celu naświetlenia pomysłu, podanych i gromada dziewczyn z całej Polski i nie tylko, zabrała się do roboty. Każda z nas, z drobniutkich, szklanych koralików stworzyła listki i kwiaty, nie po jednym, ale po kilka elementów, bo z założenia kolia miała być dość spora. Elementy docierały do mnie pocztą, a jeden z nich dosłownie „przyszedł” do mnie, bo powstał w Olsztynie. Kilka listków dostałam z dalekiej Australii, resztę – z różnych zakątków Polski.

forest_elementy

Szkicu nie było… nie mogło go być, biorąc pod uwagę to, że nie wiedziałam, jak będą prezentować się wszystkie listki i kwiatki razem, a chciałam, żeby najróżniejsze elementy tworzyły spójną całość. Nareszcie miałam je wszystkie u siebie… obłęd… zajmowały sporo miejsca, nawet nieporozkładane 😀
forest_elementy_razem
Kolia musiała być nietypowa i taka właśnie była od początku. Wykrój, który stanowi bazę do naszywania elementów, nie należy do typowo biżuteryjnych, bo zrobiony został z wykroju bluzki. Bazując na nim została uszyta podstawa kolii, składająca się z 8 części, gdzie każda z tych części ma inny kształt. Zaczęło się naszywanie elementów. Długie godziny, plątanina nici, dopasowywanie liści, kwiatów, kryształków i koralików tak, aby każdy z nich znalazł się na swoim miejscu, a kolia pod każdym kątem prezentowała się zjawiskowo.

forest_szycieOstatnim szczegółem było podszycie całej kolii miękkim naturalnym zamszem.

forest_szycie'
Koniec? Nie! 😀
Zostały elementy, za pomocą których Agnieszka Jankowska ozdobiła malutką wieczorową torebeczkę (uszytą z tego samego zamszu, którym podszyta jest kolia, całkowicie ręcznie).
Mamy więc, nie tylko kolię „Forest of Desire”, ale cały komplet, stworzony przez wiele osób dla jednej szczęściary 😉
forest_gotowa_naManekinie forest_gotowa_zTorebka
Crazywool
Share

29 Komentarzy do Jak w zaczarowanym lesie

  1. Jest po prostu zjawiskowa. Podczas „koralikowania” tych drobnych elementów nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie potrafiłam jej sobie całkowicie wyobrazić. Kolia jest wspaniała.

  2. chola pisze:

    Cudowny projekt!! bije wszystkie pozostałe na głowę!!!

  3. Kasia Grynda pisze:

    Kolia robi ogromnie wrażenie! Jestem ciekawa z ilu koralików powstała. Dziewczyny jesteście NIESAMOWITE!

  4. Dora Maar pisze:

    Dziewczyny wszystkie spisałyście się na medal!!!!!!! Elena, kolejny raz sprostałaś zadaniu wyczarowania czegoś cudownego bez planu! Agnieszka, spontaniczna torebka wyszła rewelacyjna! Ojjjjj, będę licytować ten komplet, choć obawiam się, że portfel nie podoła! Szacun raz jeszcze!!!!!

  5. jagienkaa pisze:

    Kolia jest po prostu BOSKA!!! Ale paluchy po szyciu torebki (bo zamsz okazał się tak miękki, że ani moja, ani Eleny maszyna „nie chciała go brać”) goiły mi się prawie dwa tygodnie 😉

  6. Sunflower pisze:

    Niesamowita i kolia i torebka:)pięknie dobra kolory:)

  7. Agnes pisze:

    dostałam gęsiej skórki jak obejrzałam zdjęcia!! jest niewyobrażalnie piękna i jedyna w swoim rodzaju!!

  8. LovelyM Marcela Krukowiecka pisze:

    Piękna!!! <3 <3 <3

  9. o matko!!! Padłam!! Cudo z lasu.

  10. VK pisze:

    cudo, cudo, cudo, cudo 😀

  11. jeeeeee!
    piękny!!
    trzebabyło o nim krzyczeć, to bym zrobiła piękne słodkie jagódki i malinki hihi 🙂

  12. Anna Mazoń pisze:

    Przecudna!

  13. Pani Niteczka pisze:

    Po prostu bajka…

  14. Blue Butterfly pisze:

    Piękna!

  15. Asia3city pisze:

    Genialny projekt, wspaniałe wykonanie, efekt oszałamiający

  16. dorcia kozłowska pisze:

    piękne kolory… niesamowita jest

  17. ew pisze:

    Podziwiam Waszą misterną robotę – przepiękna kolia!

  18. Jowika pisze:

    absolutne cudo! oj, żebym tak wygrała w totolotka, to może bym miała z czym do licytacji stanąć 😉

  19. maryla pisze:

    Po prostu nie powtarzalne dzieło sztuki

  20. maryla pisze:

    Po prostu niepowtarzalne dzieło sztuki

  21. Marzena pisze:

    Elfy istnieją i mają Wasze dłonie. Już wiem o czym będę śniła, o kolorach, o kształtach i o Magii, którą Wy dałyście światu… Dziewczyny macie piękne Dusze!

  22. emilaM pisze:

    To jest obłędnie piękne, zabrakło mi słów…

  23. […] A tych z Was, którzy ciekawi są, jak kolia Forest of Desire powstawała dzięki udziałowi 30 utalentowanych kobiet, zapraszamy do poprzedniego artykułu na jej temat: tutaj […]

  24. Najpiękniejszy z tegorocznych projektów! nazwiska dziewczyn, które to dzieło stworzyły mówią same za siebie. To było oczywiste, że powstanie COŚ wyjątkowego!!!

  25. Vitalijsky pisze:

    Wiedziałam, że kolia bedzie piękna, ale efekt przerósł moje oczekiwania i jestem niesamowicie szczęśliwa i duma mnie rozpiera, że wzięłam w niej udział. Dziękuję Elenie za całokształt, a Agnieszcze za cierpliwość przy torebce 🙂

  26. Krystyna Czechowska pisze:

    Eleno, coś naprawdę pięknego.

  27. […] Forest of Desire, rok 2014 (http://bizuteryjkidlawosp.pl/jak-w-zaczarowanym-lesie/)   Princess Dream, kombinace korálkového šití se sutaškami, rok 2015 […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *