Przyjemne spotkanie z Turkusowym drapieżcą…

Wędrasie 2014 :)

Turkus nareszcie dotarł do mnie.

Przyjechał wraz z Kornelią wprost do mojej pracowni 🙂Przybycie naszyjnika połączone było z miłymi odwiedzinami znajomej biżuteryjki, ach jak ja lubię spotykać bratnie dusze.

Zanim siadłam i zaczęłam się zastanawiać, cóż ja z nim mogę zrobić, ogarnął mnie strach, że go zepsuję. Nie powiem, żeby łatwo mi przyszło wymyślenie co dodam od siebie, ale postanowiłam, że pociągnę temat jego drapieżnego wyglądu, a zarazem zacznę się wspinać z kompozycją do góry. I tak oto powstały moje elementy, będące swego rodzaju kontynuacją stylu naszyjnika. „Drapieżne ząbki” jak je nazywałam pieszczotliwie 😉 Wkładając go do koperty w dalszą podróż, byłam ciekawa co też go jeszcze spotka i już wtedy nie mogłam się doczekać kolejnych jego losów…

turkus1

turkus2
turkus3

 

Kasia  Sobieszczyk (DULCEDO)
Share

3 Komentarzy do Przyjemne spotkanie z Turkusowym drapieżcą…

  1. dagala pisze:

    ciekawy drapieżca

  2. Joanna vel white.sheep pisze:

    demoniczny rzekłabym. W sam raz dla wielbicielek fantasy i opowiastek o wampirach 😉

  3. Dora Maar pisze:

    Miło Was widzieć! (i tą rewelacyjną pracownię w tle!!!) turkus naprawdę zyskał oprawę rodem z opowieści fantasy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *