Turkus i ogniwka

 Wędraś dotarł do mnie w pewną piękną sobotę, wyczekiwany z dużym napięciem. Drugi raz biorę udział w takim projekcie, jednak ani stres, ani ekscytacja nie były nawet odrobinę mniejsze niż w poprzednim roku.

Ponieważ moja poprzedniczka i imienniczka Karolina przed wysyłką pokazała mi zdjęcia tego, co do mnie leci, miałam już w głowie pewien plan.

To, co wyjęłam z koperty przerosło moje oczekiwania, wisior okazał się być duuużo piękniejszy niż na zdjęciach. Po obejrzeniu, obmacaniu, wgapianiu się, czas było rozsypać ogniwka i wziąć się do roboty.

Uznałam że te dwa ogniwka, które Ania Mroczek tak zmyślnie umieściła na środku, będą doskonałe do zagospodarowania przeze mnie.  Jako że nie potrafię robić projektów na papierze, musiałam wypróbować kilka opcji zanim powstała ta właściwa. Moja cząstka naszyjnika to spiralny splot wykonany w technice chainmaille, która polega na łączeniu pojedynczych ogniwek różnych średnic i grubości w konkretne wzory. Do dużego ogniwa doplotłam cztery niewielkie oponki turkusu, pasujące kolorystycznie do głównego kamienia.

zdj 2zdj 1 zdj 3Pozostało tylko powtórzyć to samo w drugą stronę, zrobić pamiątkowe zdjęcie i mój udział w tegorocznej przygodzie dobiegł końca.

zdj 4

Karolina Toczyska – Jewels by KT

AKTUALNA LOKALIZACJA WĘDRASIA Z TURKUSEM „TIAMAT”

G_u_Karoliny T

Share

Jeden Komentarz do Turkus i ogniwka

  1. weraph pisze:

    Zapowiada się fantastycznie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *